W swoim życiu poznałem wielu ludzi. Na niektórych czekałem przez całe życie, a niektórzy przyszli sami, bez zaproszenia. Każdy z nich wniósł coś do mego życia. Dzisiaj są dla mnie miłym wspomnieniem albo lekcją. Dlatego z wiekiem zrozumiałem, że spotkanie każdego człowieka na mojej drodze nie było przypadkowe i miało jakieś znaczenie.
Zrozumiałem, że ładna twarz, miliony na koncie nic nie znaczą, gdy człowiek ma brzydkie serce, a prawdziwy przyjaciel, który może pomóc lub potrafi wydobyć ze mnie to, co najcenniejsze, wart jest więcej niż setki moich znajomych czy krewnych. Dlatego wierzę, że ludzie, których spotykamy w naszym życiu, sprawiają, że stajemy się lepsi, że wydobywają z nas to, co jest ukryte.
(…)
Książkę napisałem na podstawie własnych przeżyć, doświadczeń i spotkań z ludźmi. Gdy ich spotkałem, nie interesowała mnie ich historia – opinia o nich, kim byli, co robili. Nie chciałem, żeby ktoś coś o nich mówił. Lubiłem sam zobaczyć, jak wyglądał człowiek, co mówił, co czuł. Jakie miał pasje i jakie marzenia. Tylko to się liczyło. W swoim życiu poznałem wielu ludzi. Na niektórych czekałem przez całe życie, a niektórzy przyszli sami, bez zaproszenia. Każdy z nich wniósł coś do mego życia. Dzisiaj są dla mnie miłym wspomnieniem albo lekcją. Dlatego z wiekiem zrozumiałem, że spotkanie każdego człowieka na mojej drodze nie było przypadkowe i miało jakieś znaczenie. Zrozumiałem, że ładna twarz, miliony na koncie nic nie znaczą, gdy człowiek ma brzydkie serce, a prawdziwy przyjaciel, który może pomóc lub potrafi wydobyć ze mnie to, co najcenniejsze, wart jest więcej niż setki moich znajomych czy krewnych. Dlatego wierzę, że ludzie, których spotykamy w naszym życiu, sprawiają, że stajemy się lepsi, że wydobywają z nas to, co jest ukryte. Również z wiekiem zrozumiałem, że to, jacy się rodzimy, nie ma większego wpływu na to, co osiągniemy. Owszem – talenty, uroda, bogactwo, wiedza – mogą pomóc, ale nie to jest najważniejsze. Najważniejsze są: nasze ukształtowanie, doświadczenie, nasz charakter, które określą, jacy będziemy. Bo w nich jest wytrwałość, która zdecyduje o sukcesie. To nasze ukształtowanie jest kluczem wszystkich zwycięstw i porażek w naszym życiu.
Ale w życiu również ważna jest pomoc okazana innym ludziom i zwierzętom. To dlatego nie jestem pod wrażeniem pięknych kobiet ani drogich samochodów. Wrażenie na mnie robią ludzie, którzy pomagają innym. Bo dużo jest ludzi, którzy potrzebują naszej pomocy; nie tylko słabych, ale także i tych, którzy mają dobre serce. Bo często jest tak, że wielu ludzi z dobrym sercem przegrywa życie. Przegrywa życie w swojej rodzinie, wśród znajomych czy dzieci. Dużo osób nie rozumie ich. Nie rozumie, dlaczego zaczęli pić, brać narkotyki, z jakiego powodu poddali się i dlaczego im się nie udało. Wielu ludzi nie rozumie, że oni po prostu nie potrafili się bronić, atakować, grać, bo mieli dobre serce. Dzisiaj łatwo takich ludzi skreślamy, oceniamy, dokładamy im łatki i wiemy lepiej od nich, kim są i kim byli. Powiem Ci, że wiele z tych osób było aniołem z dobrym sercem. Podobnie jest z ludźmi, których za łatwo oceniamy, i wiem, że to dziwnie zabrzmi, ale gdy spotykamy osobę, która sprząta, właściwe powinniśmy jej podziękować za to, co robi. Podziękować – za to, że ona sprząta, a nie my. Bo wiesz, że ktoś musiałby to robić. Wziął na siebie taką pracę, by w ten sposób służyć innym ludziom, byśmy mogli robić coś innego. Lubimy patrzeć na innego człowieka przez pryzmat jego urody, zegarka na ręku, kurtki. Lubimy patrzeć, jaką ma pracę i co osiągnął. Gdy nie wiemy o nim za dużo, to sami sobie dopowiadamy, jaki jest fajny w środku, jakie ma bogate wnętrze. Gdy zobaczymy człowieka, który zamiata ulice, już nie widzimy w nim tej gracji poruszania się, szczerości spojrzenia ani bogatego wnętrza. Nie widzimy, jaki jest mocny od środka, by w ten sposób służyć innym ludziom.
Tak bardzo wierzymy w to, co widzimy i co chcemy zobaczyć. Dzisiaj na tym świecie wymiera coraz więcej gatunków. Myślę, że i ludzi, tych naturalnych i prawdziwych, również to dotyczy. Kiedyś dla mężczyzny dane słowo było najważniejsze. Był honor. Były wartości cenniejsze od pieniędzy. Kiedyś kobieta była naturalna, bez sztucznych rzęs, biustu, paznokci i ust. Była radością i pragnęła miłości, ale zawsze dumnie wznosiła twarz. Kiedyś zdjęcie zatrzymywało teraźniejszość. Pokazywało prawdę. Dzisiaj technologia to zabija, ingeruje w zdjęcie, by stało się kolorową mistyfikacją, nic nieznaczącą i pustą. Świat oklasków stał się dla ludzi ważniejszy od prawdy i naturalności. Kiedyś to uczucia były najważniejsze w człowieku, a dzisiaj są wyznacznikiem jego słabości. Chciałbym, żeby nastał dzień, w którym ludzie będą robić coś dobrego, a nie tylko dzielić ten świat na dobry i zły. Obudź się jutro lepszą wersją siebie. Tego Ci życzę.

