Człowiek

Człowiek

Człowiek, który dużo przeszedł w życiu, już później tak bardzo nie ufa ludziom. Nie zakochuje się tak szybko i nie uśmiecha się do wszystkich. Nie ufa nie dlatego, że nie potrafi. Potrafi. Ale zrozumiał, że zaufanie to jest bezcenny dar,i nie można go dawać każdemu....
Starość

Starość

Zobacz, jak ludzie zapomnieli o starości, a przecież czas starości jest ostatnim etapem naszego życia i to najtrudniejszym. Przecież to takie ważne. Może dlatego zapomnieli, bo udają, że ich to nie dotyczy? Pewnie dlatego, że myślą, iż będzie szara, nudna i brzydka. A...
Najsilniejszym człowiekiem jest ten, który żyje w pokorze. Nie widać go na wystawach, koncertach czy hucznych przyjęciach. On nie wybija się z tłumu. Dla niego nie liczą się oklaski i świecidełka. Nie interesuje go sława, pieniądze i władza. Nie ubiera się w markowe ciuchy i nie zakłada drogiego zegarka na rękę. Nie mówi nic o swoich porażkach ani o sukcesach. Nie chwali się tym, ile razy pomógł, i nie uskarża się, ile razy został skrzywdzony. Zresztą mało mówi o sobie. Mimo że miał trudne chwile w życiu, załamania i przeciwności losu, nie boi się wichrów, burz i złych ludzi, bo ma wielkie zaufanie do Boga. Dla niego dobroć jest cnotą, która zapisuje się w jego sercu i daje mu siłę do życia. Umie czerpać radość z własnego życia i cieszyć się z tego, co ma. Czuje wielką miłość do swego losu. Wie, jak być szczęśliwym. Ale jest bardzo niewygodny dla świata zewnętrznego, bo zna już swoją wartość. Wie, że pieniądz, władza i oczekiwania nie działają na niego i są ulotne jak piasek na słonecznej plaży. On nigdy się nie zawaha pomiędzy dobrem i pomocą a złem i krzywdzeniem drugiego człowieka. Zawsze podniesie wzrok i spojrzy mu w oczy z uśmiechem na sercu. On nikogo się już nie boi. Nie można go zniszczyć, nie można go złamać i nie można nim manipulować, bo on z nikim już nie walczy i niczego nie zdobywa. Pokora jest jego lekiem na panujące zło i niesprawiedliwość społeczną. Bo tylko człowiek pokorny jest wolny od tego świata materialnego i taki silny.

Najsilniejszym człowiekiem jest ten, który żyje w pokorze. Nie widać go na wystawach, koncertach czy hucznych przyjęciach. On nie wybija się z tłumu. Dla niego nie liczą się oklaski i świecidełka. Nie interesuje go sława, pieniądze i władza. Nie ubiera się w markowe ciuchy i nie zakłada drogiego zegarka na rękę. Nie mówi nic o swoich porażkach ani o sukcesach. Nie chwali się tym, ile razy pomógł, i nie uskarża się, ile razy został skrzywdzony. Zresztą mało mówi o sobie. Mimo że miał trudne chwile w życiu, załamania i przeciwności losu, nie boi się wichrów, burz i złych ludzi, bo ma wielkie zaufanie do Boga. Dla niego dobroć jest cnotą, która zapisuje się w jego sercu i daje mu siłę do życia. Umie czerpać radość z własnego życia i cieszyć się z tego, co ma. Czuje wielką miłość do swego losu. Wie, jak być szczęśliwym. Ale jest bardzo niewygodny dla świata zewnętrznego, bo zna już swoją wartość. Wie, że pieniądz, władza i oczekiwania nie działają na niego i są ulotne jak piasek na słonecznej plaży. On nigdy się nie zawaha pomiędzy dobrem i pomocą a złem i krzywdzeniem drugiego człowieka. Zawsze podniesie wzrok i spojrzy mu w oczy z uśmiechem na sercu. On nikogo się już nie boi. Nie można go zniszczyć, nie można go złamać i nie można nim manipulować, bo on z nikim już nie walczy i niczego nie zdobywa. Pokora jest jego lekiem na panujące zło i niesprawiedliwość społeczną. Bo tylko człowiek pokorny jest wolny od tego świata materialnego i taki silny.